Share week to inicjatywa, którą poznałam bardzo niedawno. Wszak za blogerkę się nie uważam, a rok temu nie miałam jeszce bloga xD Sama czytam niewiele blogów. Dlaczego? Dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie mam na to czasu, poza tym jestem osobą skrajnie praktyczną. Naprawdę. Korzystam tylko i wyłącznie z fachowej wiedzy. Czytam więc raczej książki i artykuły w czasopismach branżowych.  Jak zapewne wiecie, mam dziecko, z któym staram się spędzać maksimum czasu, mam rozwijający się biznes, prowadzę zajęcia w realu oraz klientów online, suma sumarum niewiele jest czasu na blogi.

Idea Share Week jest taka, że twórcy polecają innych twórców. Tak więc ja polecę Wam trzy źródła, z których sama korzystam.

Blog

Aktywnośc fizyczna i zdrowe gotowanie idą dla mnie w nierozłącznej parze. Wszystkie posiłki gotuję sama i dlatego polecam baaaaaardzo użytecznego bloga, na którym znajdziecie całą masę wspaniałych wegańskich przepisów. Vegenerat to dla mnie kopalnia pomysłów i odpalam go zawsze tedy, kiedy nie wiem co ugtować. Poza tym Przemek jest po prostu jak dla mnie mega rozbrajającym i mega śmiesznym człowiekiem 😀

Instagram

Bardzo chciałabym polecić Wam na instagramie kogoś z ‘branży’, kogoś pilatesowego. O ile znam mnóstwo zagranicznych profili, o tyle w naszym, polskim internecie króluje joga, a z pilatesem jest troszkę ciężko. Ale! Jest nadzieja, oto polecam Wam Darię. Daria pokazuje na swoim profilu fajne rzeczy do wykorzystania w domowych treningach, sama lubię ją podglądać i Wam też polecam. Poza tym znowuż Daria jest super ekstra pozytywna i uśmiech nie schodzi jej z buzi i o to chodzi!

YouTube

Znowu – jogowych kanałów jest całe mnóstwo, a pilatesowych… jakoś brak. Albo może po prostu nie znam? Znasz coś fajnego i polskiego? Podrzuć informację w komentarzu. Na youtubie polecam Agatę Ucińską z Poczuj się lepiej.  Nie jestem stricte jogowa, ale jeżeli korzystam z jakichś polskich kanałów to jest to właśnie kanał Agaty 🙂

Masz jakieś ciekawe blogi/instagramy/youtuby do polecenia? Daj znać. Jeśli są bardzo merytoryczne i pełne fachowej wiedzy chętnie zobaczę.

Ściskam,

PS. Z początkiem kwietnia rozpoczynamy kolejna akcję-motywację, ale nie będę Wam wychodzić z lodówki i krzyceć z instagrama, że macie ćwiczyć już, teraz! Bo jak nie to zmarnujecie sobie życie. Będzie fajnie, c’mon! Maile i materiały z inspiracjami otrzymasz tylko przy zapisie do newslettera. Znasz kogoś, kto chciałby dołączyć do akcji #ruszsięnawiosnę ?