Może wiesz, a może nie, ale prowadzę obecnie swój kurs Zadbaj o siebie w 30 dni. To program, w którym uczestniczki otrzymują ode mnie treningi, plan żywienia, dziennik motywacyjny oraz tyle wsparcia ile potrzebują. Tak naprawde to świetne narzędzie do tego, aby stworzyć nowe nawyki żywieniowe i ruchowe. Mamy jadłospis na cały miesiąc, i bardzo się cieszę, bo dzięki temu, ja nie muszę już w czerwcu zajmowac się planowaniem posiłków. A dzisiaj o żywieniu własnie chciałam i o planowaniu.

Planowanie posiłków

Planowanie posiłków jest najważniejszą rzeczą jaką robię dla zdrowia swojego i swojej rodziny. Trening mogę ominąć, zrobić następnego dnia albo nawet za dwa dni, ale posiłków nie przeskoczę. Tym bardziej, że mam w domu kogoś, kto jest ode mnie w tej kwestii zależny.

Kiedyś starałam się zdrowo odżywiać, ale baaardzo często zaliczałam wpadki. Dlaczego? Ponieważ nie planowałam w strategiczny sposób tego, co będę jadła. Miałam mgliste pojęcie o tym, co zjem. Nie przygotowywałam składników, których potrzebowałam do przygotowania zdrowych dań, które miałam w głowie i tym samym kończyło się na tym, że jadłam…byle co! Ktoś to zna? Zakładam, że tak. Inaczej nie byłoby takiego zapotrzebowania na usługi dietetyczne, firmy dostarczające żywność pudełkową oraz pochodne 😉

A co, jeśli powiem Ci, że sprawa jest naprawdę prosta? Ok, jest prosta kiedy przyzwyczaisz się do tego typu rozwiązania. Planowanie posiłków może być przyjemne, tańsze od cateringu i bardzo zdrowe. Kto by tego nie chciał? Same korzyści.

Jak to zrobić?

Wybierz dzień, w którym zaplanujesz jadłospis na nadchodzący tydzień. U mnie jest to zwykle niedziela. Wyciagam kartkę i zapisuję na niej jakie posiłki będziemy jeść w nadchodzącym tygodniu. Korzystam z bazy przepisów, które mam w głowie i co jakiś czas dokładam nowość, ponieważ to zawsze jest bardziej czasochłonne. Śniadania i kolacje planuję z grubsza, wiadomo to może ulec zmianie, poza tym tutaj jest u nas dosyć duża dowolność. Przekąski typu owoce, orzechy również wypisuję. Pomaga mi świdomość, że w domu jest coś, co mogę podjeść i tym sposobem obojętnie przechodzę w sklepie obok półki z oreo 😉 Następnie robię listę zakupów, czyli sprawdzam czego mi brakuje, albo co zostało i należy to zużyć tak, aby sie nie zmarnowało.

Planuję w taki sposób, aby zupa starczała na dwa dni. Nie gotuję codziennie, ponieważ… nie mam na to czasu, ale dzięki planowaniu zawsze mam coś zdrowego i domowego pod ręka, co zadowoli prawie wszystkich domowników.

W poniedziałek przygotowuję większość rzeczy z naszego planu – na przykład robię zapas hummusu, pieczeń albo batoniki na kilka dni. Warzywa przygotowuję na bierząco, ponieważ to zabiera to najmniej czasu, a swieżo przygotowane są najbardziej wartościowe.

Ile to zajmuje czasu i jakie są korzyści?

Planowanie i lista zakupów nie zabiera mi z reguły więcej niż 30 minut. Siadam spisuję co chcę przygotować w tym tygodniu. Robię listę i tyle, w poniedziałek mam czas na przygotowanie kilku rzeczy tak, aby wystarczyło do weekendu 😉

Takie działanie ma naprawdę mnóstwo pozytywnych skutków:
– oszczędność czasu i pieniędzy (nie kupujemy w sklepie przypadkowych produktów i nie snujemy się między regałami)
– obniżenie poziomu stresu
– zdrowa dieta
– ogranicza ilość marnowanego pożywienia
– ogranicza ilość konsumowanych słodyczy pod warunkiem, że dieta jest odpowiednio zbilansowana i nie umieścisz ich na swojej liście 😉

Jesli chcesz skorzystać z tej metody to zastanów się kiedy Ty masz czas na zaplanowanie posiłków i listy zakupów, dopasuj te działania do swojego grafiku. Zastanów się również kiedy masz czas na przygotowanie produktów bazowych na dany tydzień. Mam dla Ciebie również tabelkę do planowania jadłospisu, którą możesz pobrać klikając tutaj.

Daj mi znac jak Ci idzie i czy u Ciebie ta metoda się sprawdzi,