Najczęstszym problemem, z którym styka się chyba każda osoba pracująca jako trener lub instruktor, jest ból pleców. Aby sprawdzić jak duży odsetek populacji jest tym problemem dotknięty, zajrzałam na stronę GUS-u. Raport „Stan zdrowia ludności” z 2014 roku podaje, że 47,1 % mężczyzn i 68,4 % kobiet w naszym kraju cierpi na przewlekłe bóle kręgosłupa. To bardzo dużo, zgodzisz się ze mną, prawda? Prawdopodobnie sam/sama również doświadczyłaś/łeś bólu pleców w swoim życiu.

Ból pleców – znak naszych czasów?

Często słyszę, że tak już musi być, że tak to jest skonstruowane, że musi boleć. To krzywdzące przekonania, prawda? Jak jednak jest naprawdę? Czy ból pleców to znak naszych czasów? Myślę, że rzeczywiście ból pleców jest znakiem naszych czasów, a ma on związek z tym, jak żyjemy. Środowisko, które nas otacza, nie skłania nas do ruchu, a raczej do tego, aby tego ruchu było jak najmniej. Ma być wygodnie. Co więcej już od urodzenia jesteśmy  unieruchamiani przez przeróżne urządzenia: foteliki, nosidełka, buciki niechodki, nawet pieluchy ograniczają w pewien sposób ruchomość. Myślałeś/łaś kiedy o tym? Warto jednak pamiętać o tym, że to my zarządzamy sobą i swoim otoczeniem. Możemy je modyfikować i dopasowywać do swojego aktualnego stanu wiedzy i tego, co nam obecnie służy.

Nie do tego zostaliśmy stworzeni

Z tego, co podają źródła encyklopedyczne, wiemy, że pierwsi przedstawiciele naszego gatunku pojawili się na ziemi 190 tysięcy lat temu. Żyli oni jednak w sposób zupełnie inny od tego, niż my żyjemy obecnie. Dużo ruszali się w ciągu dnia, polując lub szukając pożywienia, współtworzyli dosyć zwarte społeczności, nie jedli przetworzonego pożywienia, a stres, który przeżywali był związany z rzeczywistym zagrożeniem życia. Dzisiaj stresujemy się dlatego, że na przykład spóźnimy się na autobus. Nasz układ nerwowy przekazuje z mózgu do mięśni sygnał, że należy się zmobilizować, ponieważ powstała sytuacja „zagrożenia”, rodzi się napięcie, które nie zostaje rozładowane. Wsiadając finalnie do autobusu, na który się nie spóźniliśmy, mamy ekspozycję na jeszcze większą ilość bodźców (korek, klakson, głośne rozmowy). Nasi przodkowie w sytuacji rzeczywistego stresu mieli okazję go rozładować (uciekaj albo walcz), po czym mogli odpocząć w bliskości z naturą.

Przetworzone otoczenie

Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Mieszkamy w mocno przetworzonym otoczeniu, w którym wszystko jest uporządkowane, a elementów natury jest często bardzo niewiele. Odczuwać to mogą szczególnie mieszkańcy miast i nowo powstających osiedli, na których występowanie zieleni, czyli powierzchnia biologicznie czynna, jest określona ustawowo na poziomie 25 %. W zabudowie śródmiejskiej ilość tej zieleni może być jeszcze mniejsza. Zgodnie z założeniami współczesnej urbanistyki przestrzeń ma Cię „prowadzić”, jak to się ma do naszego pierwotnego oprogramowania, w którym świat miał przed nami same tajemnice? To pytanie jest otwarte i stawiam je tutaj po to, aby skłonić Cię trochę do myślenia o otaczającej Cię przestrzeni z nieco innej perspektywy.

Wygoda nie jest wcale Twoim sprzymierzeńcem

Współcześnie mało podróżujemy  na własnych nogach, dużo częściej siedząc w samochodzie czy też innym środku transportu. Lubimy wygodę, a komfort jest dla nas ważny. Śpimy na miękkich materacach, siedzimy na krzesłach, korzystamy z gotowych dań. To wszystko sprawia, że w naszym codziennym życiu jest… mniej ruchu. Zauważ jak wiele wynalazków i udogodnień, z których na co dzień korzystasz, ogranicza Twój ruch, który kiedyś był bazowy do przetrwania naszego gatunku. Mniej ruchu sprawia, że używamy naszego ciała w bardzo powtarzalny i ściśle określony sposób. Mniej ruchu to mniejsze zakresy ruchomości ciała, to ograniczona mobilność i skrócone mięśnie, które nie generują odpowiedniej do sytuacji siły.

Ból pleców i ćwiczenia, które powinniśmy wykonywać codziennie

Być może myślisz sobie teraz, okeeeeej, czyli mam się przeprowadzić do jaskini? Absolutnie nie, szczerze to ja też nie jestem na taki ruch gotowa. Tym artykułem chciałam skłonić Cię do nieco innego spojrzenia na swoje otoczenie i zachowania. Oto kilka propozycji na wprowadzenie większej ilości ruchu:

  • wsiadasz codziennie rano do samochodu? Co możesz zrobić, aby to zmienić? Być może możesz przejść się na piechotę do przystanku i wsiąść do autobusu? Jeśli jeszcze nie wiesz, dlaczego chodzenie jest tak istotne, koniecznie zajrzyj do TEGO artykułu.
  • zawsze siedzisz na krześle, być może warto popróbować nieco obniżyć poprzeczkę, TUTAJ znajdziesz filmik o tym, dlaczego warto siedzieć na podłodze
  • kucnij sobie: więcej TUTAJ
  • grasz z dzieciakami w gry planszowe? Najlepiej zrób to na podłodze i często zmieniaj pozycje
  • nie masz czasu na długi trening? Nic nie szkodzi! Niebawem ruszamy z akcją 21 dni na macie, gdzie codziennie będziemy wykonywać krótki trening, akcja jest darmowa a możesz dzięki niej naprawdę sporo zyskać. Zapisz się TUTAJ
  • jak najczęściej wybieraj się na łono natury
  • postaraj się samodzielnie przygotowywać posiłki z jak najmniej przetworzonych produktów
  • i ostatnie: zidentyfikuj swoje stresory, to bardzo istotny punkt, ponieważ bóle w naszym ciele często mają  podłoże psychogenne, poznanie źródła stresu i napięć pomoże Ci je zminimalizować

Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Ciebie inspirujący i pomocny.  Podane pomysły i metody nic Cię nie kosztują, a mogą zaoszczędzić Ci wielu dolegliwości , wizyt u lekarzy i fizjoterapeutów w przyszłości. Dlatego weź przyszłość w swoje ręce i zacznij się więcej ruszać już teraz. Jeśli sądzisz, że w jakiś sposób mógłby komuś pomóc, to poślij go dalej w świat i pomóż mi dotrzeć z tymi informacjami do szerszego grona odbiorców. 

PS. Jeszcze raz zapraszam Cię do zapisu do akcji 21 dni na macie, poprzednia edycja potwierdziła, że naprawdę warto! Zapisy TUTAJ