Dzisiaj ma dla Ciebie wpis…nietypowy, bo traktujący o tematach kuchennych. Czego przez rok chyba nie tknęłam. Dlaczego?  Może dlatego, że nie jestem dietetykiem i nie uważam się za specjalistę od żywienia, a to bardzo delikatny temat i wielu ludzi doprowadza na skraj szaleństwa. Oczywiście przykładam bardzo dużą wagę do tego co ląduje na talerzu moim i mojej rodziny. Najważniejszy jest dla mnie oczywiście aspekt zdrowia.

Dzisiaj powiem Ci, dlaczego uwielbiam mieć (prawie) pustą lodówkę. Z dwóch powodów – po pierwsze to ozacza, że nie marnuję żywności, po drugie dla mnie to oznacza, że domownikom lub gościom smakowało to, co przygotowałam 🙂

Czego NIE znajdziesz w mojej kuchni

– produktów zawierających pszenicę (nie gluten, nie mam bezglutenowej obsesji, a pszenicy nie jemy ze względu na alergię mojego syna, co jak się okazało wszystkim wyszło na dobre.)
– nabiału
– gotowców typy: zupy, sosy, panierki, eklerki i inne bajerki
– napojów gazowanych, słodzonych, energetycznych
– wędlin z plastiku
– kwaszonek zamiast kiszonek*
– jajek z kurzej fermy
– kurczaka
– słodyczy (pojawiają się okazyjne, nie ma tak, że nie ma ich u mnie w ogóle;)
– chipsów itp.

lodowka-2
Co znajdziesz w mojej kuchni

– warzywa, dużo warzyw (część pochodzi z własnej uprawy, część mrożę lub przygotowuję  formie przetworów na zimę)
– wszelkiego rodzaju kasze
– zdrowe tłuszcze (w tym kokosowy, lniany, z dyni itp.)
– ryby i dobrej jakości mięso
– nasiona
– grochy i fasole
– zielone!
– czosnek!
– cytryna

Mam nadzieję, że ten wpis okażę się choć troche pomocny dla Ciebie. Daj znać jakie zdrowe zasady stosujesz w swojej kuchni. Jestem ciekawa.

Ściskam,

 

podpis

*pamiętaj o tym, aby kupować kiszonki, czyli kapustę i ogórki, które powstają w procesie kiszenia, a nie są zalewane octem.