Brzuch po ciąży – co powinna wiedzieć każda mama

Brzuch po ciąży – co powinna wiedzieć każda mama

Brzuch po ciąży, pytania o niego bardzo często od Was dostawałam. Dosyć długo też w obiegowej opinii utrzymywał się trend mówiący o tym, że powrót do zdrowia po ciąży równa się powrotowi do formy/figury sprdzed ciąży. Takie podejście jest jednak mocno nieprawdziwe. Ciąża to okres, który niesie ze sobą wiele zmian nie tylko w obrębie brzucha. Skupianie się tylko i wyłącznie na jego estetycznym wyglądzie nie sprawi, że wrócimy do pełni zdrowia i pełnej sprawności. Przy małym dziecku z pewnością tej sprawności potrzebujemy. Dlatego postawnowiłam zaprosić do rozmowy Kasię Witek-Sokołowską, fizjoterapeutkę specjalizującą się w tematyce brzucha po ciąży. Na Waszą sugestię rozmowę przeprowadziłam w formie wywiadu i umieściłam na moim kanale na YouTubie.

Brzuch po ciąży – co warto wiedzieć

W naszej rozmowie w trzecim odcinku “Na macie przy herbacie” omawiamy zmiany zachodzące w ciele kobiety w ciąży. Zwracamy uwagę na to, że te zmiany nie dotyczą jedynie brzucha, ale tak naprawdę całego ciała. Zmienia się nasza postawa, zmianie może ulec wzorzec oddechowy, wchodzą do tego różengo rodzaje mechanizmy kompensacyjne. To wszystko sprawia, że warto, abyśmy na nasze ciało po ciąży spojrzały bardziej całościowo. Niekóre z tych zmian nie cofną się samoistnie. Kasia wyjaśnie czym  jest rozejście mięśnia prostego brzucha, jak do niego dochodzi i jakie pociąga ono za sobą skutki. A skoro wiemy już, że nie wszystko wróciło do stanu sprzed ciąży to, co możemy w takiej sytuacji zrobić?

Nigdy nie jest za późno

Wiele kobiet z pokolenia naszych mam i babć ułyszało, że “tak już musi być” albo “na leczenie jest za późno” w rozmowie z Kasią obalamy ten mit i utwierdzamy każdą z Was, że nigdy nie jest zbyt późno na zadbanie o siebie i sowje zdrowie. Wspierająca atmosfera to natomiast połowa sukcesu. W rozmowie zwracamy uwagę również na to co powinno Cię zaniepokoić i kiedy bezwzględnie powinnaś udać się do fizjoterapeuty.

Zapraszam Cię do obejrzenia tego bardzo moim zdaniem wartościowego materiału, a dla dziewczyn, które są obecnie w ciąży przygotowałam PDF z kilkoma ćwiczenia, które pomogą Ci pozostać aktywną w czasie ciąży, a także sprawniej wrócić do formy po porodzie, PDF możesz pobrać TUTAJ.

Kasi baaaaardzo dziękuję za czas i ogrom wiedzy, jakim się z nami podzieliła, jeśli ta rozmowa była Twoim zdaniem potrzebna i inspirująca zostaw nam komenatrz, a jeśli masz pytanie, na które mogłabym odpowiedzieć w kolejnych odcinkach “Na macie przy herbacie” również zostaw mi je w komenatrzu tutaj czy też na YouTubie.

Na pytania odpowiedała Katarzyna Witek-Sokołowska, fizjoterapeutka, trener medyczny i szkoleniowiec. Kasia prowadzi własny gabinet, w którym pomaga wrócić do formy i pełni zdrowia nie tylko pacjentkom z problemami brzucha. Jeśli interesuje Cię działalność Kasi, to jej stronę znajdziesz TUTAJ.

Korzyści płynące z siedzenia na podłodze

Korzyści płynące z siedzenia na podłodze

Mówi się, że siedzenie to nowe palenie. Z wielu stron słyszymy, że siedzenie jest dla nas złe i że nie powinniśmy tyle siedzieć. Jest w tym trochę racji. Zdecydowanie nie powinniśmy siedzieć przez dłuższy okres czasu w jednakowej pozycji. Prawdopodobnie czystasz ten artykuł na siedząco. Mam rację? Wiem, że dopiero zaczynamy, ale proszę Cię, abyś teraz wstał/wstała i przeciągnęła/ał się w celu zmiany pozycji. Ok, teraz lepiej.

Prawdziwy problem

Prawdziwym problemem nie jest siedzenie samo w sobie, a brak zmiany pozycji. Zauważ, że siedzenie jest pozycją odpoczynkową przybieraną przez ludzi na całym świecie, a także zwierzęta. Nie ma w nim nic nienaturalnego ani złego! Nienaturalne jest jednak zastyganie i trwanie w jednej pozycji przez wiele minut czy w ekstremalnych przypadkach godzin. Patrz gracze zawodowi w gry komputerowe. Nie pomagają nam krzesła z wygodnymi oparciami, kanapy oraz inne proponowane wygody. W filmiku, który dla Was nagrałam prezentuję kilka opcji siadu. Filmik znajdziesz na dole tego artykułu.

Korzyści z siedzenie na podłodze

Alternatywą dla wygodnego krzesła czy kanapy, która unieruchamia nasze stawy biodrowe, kolanowe i skoskowe jest siedzenie na podłodze. Bardzo popularne w krajach rozwijających się, o czym więcej pisałam TUTAJ  Siedzenie na podłodze pozwala na używanie większego zakresu ruchu we wszystkich ww. stawach. Wymaga od siadającego koordynacji i kontroli mięśni, aby nie upaść bezwładnie na podłogę. Podczas siedzenie bez podparcia dla pleców pracują mięśnie tułowia, podczas gdy siedząc w wygodnym fotelu zapadamy się i utrwalamy niezbyt korzystną dla nas pozycję kręgosłupa.

Siedzenie na podłodze czyli domowa joga

Jak widzisz problem nie tkwi w samym siedzeniu. Co więcej różne pozycje zapewnią Ci poprawę mobilności. Jeśli byłeś/łaś kiedyś na zajęciach jogi prawdopodobnie zauważysz, że wiele pozycji siedzących to takie, które możesz przybrać na swoim domowym dywanie. Możesz to robić czytając książkę/grając w gry towarzyskie czy też wykonując prace domowe. Różnoroność jest tutaj kluczem do sukcesu, a im częściej będziesz praktykować siedzenie w niskich pozycjach tym lepiej dla Ciebie i Twoich bioder.

Siedzenie i dzieci

Tak, chcemy aby nasze dzieci były “grzeczne”. Chcemy aby odniosły sukces i dopasowały się do ogólnie panujących standardów. Mają grzecznie siedzieć w przedszklu, szkole , a potem w pracy. Oczywiście dzieci powinny wiedzieć jak zachować się w określonych sytuacjach, uczą się tego nie od kogo innego jak od Ciebie. Bazując na obserwacji będą więc wiedzieć kiedy należy skorzystać z krzesła, a kiedy można pozwolić sobie na siedzenie na podłodze. Jeśli Twoje dziecko wierci się i nie może wytrzymać w jednej pozycji oznacza tylko jedno…Twoje dziecko jest zdrowe i chce się ruszać! Dlatego przyjmij to za dobrą monetę i pozwól swojemu dziecku na częste zmiany pozycji.

Jeśli wolisz oglądać i słuchać zapraszam Cię do obejrzenia filmiku na temat siedzenia na podłodze, który dla Ciebie przygotowałam w ramach cyklu na moim kanale na YouTube.

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny i interesujący koniecznie daj mi znać w komentarzu i podziel się z osobami, które mogą być zainteresowane tą tematyką.

Miłego dnia,
Kasia

PS. Jeśli jeszcze nie masz mojego PDFa z ćwiczeniami rozluźniającymi możesz go pobrać TUTAJ

Literatura dodatkowa:
“Jak prawidłowo chodzić, stać, siedzieć” M. Bond
“Don’t just sit there” K. Bowman
“Skazany na biurko” K.Starret”

Chodzenie boso – dlaczego warto

Chodzenie boso – dlaczego warto

Nazwa mojego bloga, kanału na YouTube i innych kanałów społecznościowych to Trening na bosaka. Kiedy trzy lata temu wybierałam tą nazwę zrobiłam to intuicyjnie. Wybrałam ją z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że większość aktywności, którymi się zajmuje odbywa się na bosaka, po drugie to bycie na bosaka kojarzy mi się z luzem, z wolnością i z czymś beztroskim. Z czasem jednak coraz bardziej zaczęłam dostrzegać, że ta nazwa jest nieprzypadkowa również ze względu na to jak fascynujące są nasze stopy! Na przestrzeni tych 3 lat dostawałam od Was również mnóstwo pytań o to dlaczego warto chodzić i ćwiczyć na bosaka. Dzisiaj pokusiłam się o odpowiedź na to pytanie.

 

Dlaczego nasze stopy są takie ważne?

 

Nasze stopy to nasza podstawa, są relatywnie małe w odniesieniu do reszty ciała. Miejsce styku stopy z podłożem to miejsce kształtowania się wilu sił, które oddziaływują na nasze ciało. Dobrze jest jeśli nasze stopy dają nam solidne podparcie, gdyż są naszym fundamentem. Od stopy zaczyna się stabilizacja głęboka. To między innymi dzięki stopie jestes w stanie utrymać równowagę na jednej nodze. Receptory umieszczone na stopach informaują Cię o typie podłoża na jakim właśnie się znajdujesz. Przekazują wiele informacji do układu nerwowego, dzięki stawaniu na bosaka na ziemi uziemiamy się również ponieważ zachodzi wymiana elektronów pomiędzy Twoim ciałem a podłożem.

 

Stopy nie lubią obcasów i japonek

 

To, jakie nosisz buty często rzutuje na stan Twoich stóp, a przez to również na to, co dzieje się z resztą Twoje ciała. Jedne i drugie wymienione w tytule tego akapitu buty sprawiają, że zmienia się geometria Twoich stóp, a przez to geometria całego ciała. Zupełnie tak jak w samochodzie. Dbasz o geometrię swojego pojazu, prawda? Jeśli tak, to warto zadbać również o geometrię własnego ciała.

 

Co zyskujemy chodząc i ćwicząc na bosaka?

 

Dzięki chodzeniu i ćwiczeniu na bosaka budujemy świadomośc własnego ciała. Odbudowujemy również funkcje stopy przez większość czasu zamkniętej w bucie. Rozbudzamy całe ciało poprzez oddziaływanie na receptory znajdujące się na części podeszwowej stopy. Ćwiczenie na bosaka wpływa również pozytywnie na umiejętność stabilizacji całego ciała.

 

Zapraszam Cię również do obejrzenia filmiku i wykonania dwóch prostych ćwiczeń dla Twoich stóp.

 

 

Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Ciebie pomocny i inspirujący. Jeśli tak, podaj dalej.

 

Uściski,
Kasia

Moda na zdrowie, czy idziemy w złym kierunku?

Moda na zdrowie, czy idziemy w złym kierunku?

Od kilku lat obserwujemy wyraźny wzrost zainetersowania tamatyką ćwiczeń, żywienia i zdrowia. Wiele osób podejmuje próby zawalczenia o “lepszą wersję siebie”, przechodzi na dietę i planuje regularne wyjścia na siłownię. Wszystko fajnie, ale czy na pewno idziemy w dobrym kierunku? Jest kilka powodów dla, których uważam, że rynek i trendy fitness niekoniecznie sprawiają, że tak jest. Jakiś czas temu napisałam post o tym, dlaczego uważam, że fitlyfestyle to karykatura zdrowego stylu życia, znajdziesz go TUTAJ.

Budowanie na solidnych podstawach

Ruch jest niezbędny dla nas do życia i podejrzewam, że jeśli to czytasz to ten temat jest dla Ciebie interesujący. Weźmy jednak pod uwagę to, że bardzo wiele z nas cierpi na różnego rodzaju ograniczenia aparatu ruchu wynikające z lat lub całych dekad siedzenia, chodzenia w nieodpowiednim obuwiu czy też po prostu unikania ruchu. Cudów nie ma. Jeśli chcesz zacząć się ruszać MUSISZ zadbać o solidne podstawy. Nakładanie dziesiątek powtórzeń na nieodpowiedni ruch niestety nie będzie nam służyć, co więcej istnieje spore prawdopodobieństwo, że wyniknie z tego kontuzja. O budowaniu podstaw piszę sporo w swojej książce, znajdziesz ją TUTAJ.

Po pierwsze jakość

Jakość powinna tutaj zawsze być na pierwszym miejscu. Nie ilość powtórzeń, nie obciążenie, ale jakość ruchu. W sieci widzimy jednak zupełnie inne trendy, wymyślne pozycje, duże obciążenia, którym towarzyszą również kompensacje. Myślę, że prostota jest jednak bardziej uzasadniona dla przeciętnego zjadacza chleba, który po 8 -10 godzinach pracy potrzbuje rozruszać swoje ciało, a niekoniecznie nałożyć na nie kolejne obciążenie i stres. Długotrwałe siedzenie to stres dla naszego organizmu!

Więcej ruchu, mniej ćwiczeń

Rynek czy też przemysł fitness stara się nam uzmysłowić, że jedynym miejsce, gdzie możemy zadbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie jest siłownia czy też sala fitness. Wiadomo, o co tutaj chodzi, nie muszę chyba tego tłumaczyć. Dla prawdziwego zdrowia, sprawności i dobrego samopoczucia powinniśmy wdrażać jak najwięcej ruchu w ciągu dnia, w różnorodnym otoczeniu. Ruch na powietrzu jest dla nas zdecydowanie najlepszy. Ruszać powinniśmy się, kiedy tylko jest to możliwe np. przy wypakowywaniu zmywarki zrobić przysiad zamiast pochylać się, jeżeli mamy okazję pobawmy się z dzieciem na świeżym powietrzu, przeskoczmy przez przeszkodę, zejdźmy z utartego szlaku. Ruszajmy się tak po prostu, dla zabawy, z radości bycia we własnym ciele.

Jeszcze więcej siedzenia…

Będąc na siłowni zapewne zauważyłeś/łaś, że do wielu ćwiczeń wykorzystywane są maszyny, na których wykonujemy ćwiczenia w pozycji…siedzącej. Czy logika nie nakazuje, że po całytm dniu siedzenia w biurze potrzebujesz czegoś innego niż dalsze siedzenie? Doskonale wiemy, że nasze ciała adaptują się do tego, w jaki sposób są najczęściej używane. Jeśli więc siedzisz przez wiele godzin, a w zachodnim kręgu cywilizacyjnym jest to często około 10 godzin dziennie powinniśmy zadbać o zrównoważenie tej pozycji na inne sposoby. Warto robić przerwy w ciągu pracy, przeciągać się, zmieniać pozycje, a idąc na siłownię unikać maszyn, na których musimy znowu siedzieć…

Fitness nie taki zdrowy

Być może widziałaś kiedyś zawody sylwetkowe? Nie wiem czy wiesz, ale osoby startujące w takich zawodach w chwili startu są w jednym z najbardziej niezdrowych momentów swojego życia. Aby spełnić pewne standardy w zawodach fitness/bikini ciała zawodników są często odwodnione, przetrenowane, wygłodzone i zestresowane. Nie prezentujemy tu również sprawności a określone grupy mięśniowe. Zaobserwuj zwierzęta w naturze, które nie mają tak nadbudowanej tkanki mięśniowej, są jednak sprawne i zdrowe. Dlatego, że zdrowie to nie tylko brak choroby, to stan pełnego fizycznego, psychicznego i społecznego dobrostanu.* Popatrzmy w kierunku pełnego zdrowia, a nie tylko wyglądu czy estetyki.

Nieprzyjazny dla planety i środowiska

Ostatnio bardzo mocno zajmuje mnie również temat ekologii i środowiska. Patrząc na przemysł fitness niestety muszę stwierdzić, że nie jest on najbardziej przyjazny dla naszej planety. Tony sprzętu z syntetycznych materiałów: bieżnie, rowery, orbitreki oraz inne. Coraz to nowsze trendy modowe, które zachęcają nas do zakupu ultrafantastycznych leginnsów firmy X tylko po to, aby za pół roku się ich pozbyć, ponieważ nowy model sprawi, że będziesz ćwiczyć jeszcze lepiej. Mnóstwo energii elektrycznej przenzaczonej na napędzanie maszyn w siłowniach. Zaspy plastikowych butelek, papierków po batonach białkowych i plastikowych opakowań po daniach z cateringu. Chcemy być zdrowi, dbamy o zdorwie, jednak nasze zdrowie znajduje się w ścissłej korelacji z naturą, z przyrodą, z jej rytmem. Jeśli tego nie zrozumiemy i nie wprowadzimy pewnych zmian to na niewiele te nasze starania się zdadzą.

W którą stronę patrzeć?

Jest to oczywiście moje, subiektywne zdanie, ale postanowiłam się nim z Toba podzielić. Warto w większej mierze przyjrzeć się temu jak całościowo funkcjonujemy na codzień. Wdrożyć więcej ruchu, także tego na świeżym powietrzu. Zastanowić się czy rzeczywiście dbamy o zdrowie w sposób całościowy? Czy rzeczywiście dbamy o siebie czy może podążamy za trendami? Jak czujemy się w swoim ciele czy jest w nas rodść z bycia, tak po prostu? Co sprawia nam radość ale także co sprawia nam trudność?

Ten wpis to taka inspiracja, do tego, aby ruszać się więcej i być może zakwestionować pewne obiegowe opinie. Po to, aby nie tyle być lepszą wersją siebie, ale po to, aby żyć lepiej, pełniej.

Uściski,
Kasia

PS. Jeśli nie masz jeszcze mojego PDFa z zestawem ćwiczeń rozluźniających możesz pobrać go TUTAJ

PS. 2 Jeśli coś w tym wpisie z Tobą zarezonowało i uważasz, że jest fajny podziel się z innymi. Let’s spread some looove <3

*Definicja zdrowia wg WHO

Jak więcej się ruszać w ciągu dnia

Jak więcej się ruszać w ciągu dnia

Doskonale wiemy już, że siedzenie to nowe palenie i że powinniśmy więcej się ruszać w ciągu dnia. Czy chodzi tylko o samo siedzenie? Nie tylko, chodzi o brak ruchu generalnie. Dostaję mnóstwo pytań o to jak więcej się ruszać w ciągu dnia. Rzeczywistość pomimo wszelkich nowoczesnych udogodnień jest bardzo wymagająca. Ruch, który jest dla nas naturalny stał się sprawą, na którą trzeba znaleźć czas. Dlatego własnie dzisiaj mam dla Ciebie kilka sposobów na to jak więcej ruszać się w ciągu dnia bez wykonywania ćwiczeń, a poprzez wdrażanie większej ilości ruchu. W nowej piramidzie zdrowia to właśnie ruch znajduje się w podstawie.

Jak ruszać się więcej w ciągu dnia? Siadaj na podłodze!

Tak jest! Samo siedzenie na podłodze, bycie blisko podłoża i wstawanie z niego jest wspaniałym ćwiczeniem uruchamiającym znacznie więcej mięśni i wymagającym więcej mobilności niż siadanie na krześle. Siedzenie na podłodze wymaga więcej pracy ze strony mięśni tułowia niż siedzenie na krześle. Na podłodze musisz trochę się napracować, aby utrzymać pionową pozycję. Brak oparcia jest wyzwaniem i oczywiście, że nie będzie Ci na początku wygodnie, jeśli przez wiele lat zapadałeś się w swoim fotelu. Kosztem takiego siedzenia są często osłobione mięśnie tułowia, brak prawidłowego zakresu ruchu w stawach biodrowych a w konsekwencji często dolegliwości bólowe. Na podłodze możesz wykonywać wiele czynności. Możesz tutaj grać z dzieciakami w gry lub bawić się z nimi gdy są na gry jeszcze zbyt małe. Możesz pracować, spożywać posiłki czy czytać książki. Jeżeli siedzenie tak nisko jest nikomfortowe z racji tego, że Twoje ciało bardzo przywyczaiło się do siedzenie na krześle możesz użyć poduszek/pufek*, czegokolwiek co pozwoli usiąść Ci niżej i stopniowo odblokowywać  ciało do siedzenia na podłodze. Im mniej krzeseł w domu tym lepiej. Warto zostawić więcej przestrzeni na podłodze. Jeśli masz małe dzieci zapewne spędzasz z nimi sporo czasu w parterze. To świetnie! Pamiętaj jednak aby nie rezygnować z tego, gdy dzieciaki nieco podrosną.

Rozciąganie łydek

Tył naszego ciała nie ma lekkiego życia przy obecnym stylu życia. Wszystko jest bardzo powtarzalne. Chodzimy praktycznie tylko po płaskich, betonowych powierzchniach, lubimy buty na obcasach i jazdę samochodem. Często więc tyły nóg szczególnie dolna ich część jest mocno przykurczona. Również podczas ciąży zmienia się układ sił w naszym ciele i skróceniu ulega taśma ataomiczna tyla, dlatego jej rozciągania jest bardzo istotne nawet jeśli ma dotyczyć jedynie łydek. Jaki mam na to sposób? Zwykle w mojej kuchni leży półwałek. Kiedy gotuję staję na nim i rozciągam swoje łydki na różne sposoby. Skrócenie tylnej taśmy może prowadzić do licznych zmian w całym naszym ciele. Pamiętajmy, że absolutnie wszystko jest ze sobą połączone, nic nie działa tutaj w oderwaniu od reszty. Zaburzenia w obrębie tej taśmy mogą objawiać się przykładowo: problemem z “zadarciem” stopy, skróceniem mięśni tyłów nóg, to z kolei rzutuje na ustawienie miednicy i kręgosłupa lędźwiowego a nawet odcinka szyjnego. Całkiem nieźle jeśli pomyślimy o tym jak wszystko w ciele się łączy. Leżący na pdłodze wałek skłania również do innego radzaju pracy, kiedy go odwrócimy staje się wspaniałym przyrządem do ćwiczenia stabilizacji.

jak więcej się ruszać w ciągu dnia - rozciąganie łydek podczas gotowania

Ćwicz stabilizację mimochodem

Kolejnym patentem, który stosuję w naszym domu jest pozostawienie półwałka, wałka i dużej piłki na widoku, celowo ich nie chowam, bo jak je schowam to o nich zapominam, a jak o nich zapominam to siłą rzeczy na nich nie ćwiczę. Kiedy są na wierzchu zawsze znajdzie się okazja ku temu, aby trochę się pokołysać a przy okazji ‘poćwiczyć’ stabilizację. Również moje starsze dziecko fajnie załapuje tą ideę i samo  chętnie wykonuje wymyślone przez siebie ćwiczenia. To również fantastyczny sposób na budowanie więzi. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego niż stawanie na jendej nodze, a jednak często o tym zapominamy. Stawanie na jednej nodze to fantastyczne ćwiczenia dla naszej stabilizacji od stopy, która musi nas utrzymać aż po brzuch i ramiona, które pomagają złapać równowagę. Ciebie również do stawania na jednej nodze, nie potrzebujesz do tego żadnych ekstra sprzętów.

Twoja łazienka to miejsce, gdzie możesz zadbać o swoje jelita i dno miednicy

jak ruszać się więcej w ciągu dnia - nawyki toaletowe

Toalety w takim kształcie, jakie znamy z naszych łazienek są wynalazkiem dosyć nowym. Ich zadaniem jest ułatwienie nam życia i sprawienie, że będzie ono bardziej higieniczne. Z tym ułatwieniem wiążą się jednak koszty w postaci: zaparć, hemoroidów, kolek, dysbalansu mięśniowego w obrębie dna miednicy a w ekstremalnych przypadkach nawet raka jelita grubego. Brzmi niefajnie prawda? Rozwiązaniem jest…przysiad czy też przykuc. Jak jednak robić przysiad w naszej nowoczesnej toalecie? Na desce? Nieeee, istnieją już firmy, które specjalizują się w produkcji specjalnych podnóżków do toalety, ja jednak używam stopnia z Ikei. Praca domowa dla Ciebie – znajdź na YouTubie filmik, który pokazuje co dzieje się z Twoim mięśniem łonowo-odbytniczym gdy kucasz a co gdy siedzisz podczas  wizyty w toalecie. Korzystając z takiego stopnia generujemy również większe zgięcie w stawach biodrowych co znowu zapewnia nam więcej ruchu bez wykonywania serii powtórzeń ćwiczenia “x”.

Jak ruszać się jeszcze więcej i inaczej?

To tylko kilka z moich sposobów na to jak ruszać się więcej w ciągu dnia. Nad czym jeszcze warto się zastanowić? Fajną opcją wydaje się być drążek, na którym można zawisnąć i się pobujać. Ostatnio widziałam również mini ścianki wspinaczkowe, które można zainstalować w mieszkaniu. Dla mnie osobiście kuszącą  opcją jest drabinka. Na pewno będę zgłębiać ten temat i dam znać o wartych uwagi nowościach. A może Ty masz u siebie jakieś fajne petenty na więcej ruchu (nie pytam o bieżnie, orbitreki czy rowerki stacjonarne gdyż nie chodzi mi o ćwiczenia na urządzeniach 😉 Jeśli tak koniecznie daj mi znać jestem bardzo ciekawa. O tym jak wprowadzić więcej ruchu do swojej codzienności pisałam również tutaj.

Mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie ciekawy i inpirujący. Jeśli tak podziel się nim ze swoimi znajomymi być może oni też szukają rozwiązań, ktore zapewnią im więcej.

Uściski,
Kasia

* ja swoje poduchy mam od Plantule pillows
** niezmiennie możesz pobrać zestaw ćwiczeń rozluźniających TUTAJ

Znajdź czas i przestrzeń

Znajdź czas i przestrzeń

Nasza kultura skłania nas do nieustannej pogoni. Pogoni za kolejnymi osiągnięciami, dobrami, doznaniami. Cierpimy na ciągły deficyt czasu pomimo tak wielu udogodnień w postaci urządzeń, które mają nam tego czasu więcej podarować. Czyż nie do tego służą Twoja pralka, zmywarka, samochód, telefon i komputer? Nigdy się nie zatrzymujemy, ciągle jest coś do zrobienia, do zobaczenia, do doświadczenia. Więcej, szybciej, mnóstwo bodźców i mnóstwo informacji do przetworzenia. Do tego właśnie potrzebujesz ogromnej ilości czasu i energii. W dzisiejszym artykule chcę zachęcić Cię do przyjrzeniu się tym dwóm wymiarom z nieco innej perspektywy.

Czas i macierzyństwo

Będąc mamą cierpisz na ciągły niedostatek czasu zgadza się? Ciąża ciągnie się w nieskończoność, a po porodzie czas przyspiesza niczym rakieta ruszająca w kosmos. Same dla siebie nie jesteśmy zbyt łaskawe. Oglądamy gwiazdy, które w krótkim czasie wracają do formy, idealnie się prezentują w pięknych kreacjach na czerwonym dywanie i my również często tak chcemy. Nie bierzemy pod uwagę tego, co dzieje się za kulisami. Ile jest tam pomocy różnego typu. Chcemy, żeby było szybko. Ale czy szybko oznacza zdrowo zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym? Zbyt szybki powrót do intensywnych treningów może nie być najlepszym pomysłem, o czym już niebawem opowie nam fizjoterapeutka zajmująca się pracą z kobietami po ciąży. Chcemy również ogarnąć dom, bo przecież wcześniej dawałyśmy radę go ogarnąć więc czemu teraz miałoby być inaczej? Jeżeli jesteś młodą mamą to koniecznie porządnie wypocznij podczas połogu, o czym piszę w mojej książce, a także TUTAJ.

Pułapka perfekcjonizmu

Znajduj czas dla siebie tak często jak tylko tego potrzebujesz. Ja też wpadłam w pułapkę perfekcjonizmu po pierwszym porodzie. Byłam z siebie naprawdę dumna do momentu gdy Rysio nie zaczął chodzić. Ogarnięcie rzeczywistości było wtedy zwyczajnie łatwiejsze. Za to wylądowałam na kozetce u psychoterapeuty, gdy miał 1,5 roku. Nie mogłam pogodzić się z tym, że nie jestem w stanie wszystkiego tak dobrze ogarnąć jak wcześniej. Jeśli jesteś mamą to daj sobie ten czas bez względu na to, na jakim etapie macierzyństwa jesteś. Wypad z przyjaciółkami za miasto, przypomnienie sobie o tym, że jesteś oddzielnym bytem niesamowicie ładuje nasze baterie. Czasami wystarczy kąpiel w wannie z dodatkiem soli i świecami. To nie musi być SPA. To jest bazowe dla zdrowia tak psychicznego jak i fizycznego. Dla podładowania baterii. Jeżeli nie czytałaś wpisu o moich samotnych wakacjach od mamowania to zapraszam Cię TUTAJ.

Ile pomocy potrzebujesz?

Nie oszukujmy się macierzyństwo jest momentami bardzo trudne i frustrujące. Szczególnie teraz gdy żyjemy w rodzinach nukleranych, czyli składających się z dwóch pokoleń. Wiele osób w internecie kreuje obraz tego, że najczęściej jest wspaniale, nie ma problemów, wszyscy są uśmiechnięci i radzą sobie ze wszystkim sami. To tylko fasada. Powiem Ci jak jest u mnie. Korzystam z mnóstwa pomocy. Mam wspierającego partnera, który chętnie zajmuje się dziećmi, dziadków, którzy również sporo nam pomagają np. kiedy nagrywam albo pracuję nad jakimś innym projektem lub gdy czuję się nieco przytłoczona jak ostatnio. Korzystam też z pomocy Pani, która raz w tygodniu przychodzi posprzątać mieszkanie. Lubię porządek, a bałagan mnie stresuje. Cała ta pomoc to czas, czas dla mnie. Jeśli więc możesz naucz się prosić o pomoc i o wsparcie. Poczujesz więcej przestrzni w swoim życiu. Nie musisz udowadniać nikomu, że możesz wszystko. Wpłynie to pozytywnie zarówno na Twoją głowę jak i przestrzeń w ciele. Serio!

Selektywność informacji

W ciągu jednego dnia jesteśmy zalewani tak ogromną ilością informacji, że w rezultacie nie wiemy co mamy z nimi zrobić. Często skutkuje to efektem przytłoczenia, dezorganizacją naszego życia i finalnym nie zrobieniem niczego. Bądź selektywny co do informacji i bodźców, które do Ciebie docierają. Wyłącz wszelkie powiadomienia w swoim telefonie. To Ty powinieneś decydować co i kiedy do Ciebie dociera a nie na odwrót. Jeśli ktoś będzie miał pilną potrzebę na pewno do Ciebie zadzwoni, nie jest natomiast moim zdaniem konieczne natychmiastowe odbieranie wszelkich wiadomości, które przychodzą do Twojej szufladki na Instagramie czy jakiejkolwiek innej aplikacji. Takie działanie na pewno zaoszczędzi Ci sporo czasu. To bardzo ciekawe jak działa ludzkie ciało, nawet kiedy postanowisz sobie, że nie będziesz korzystać z wybranych aplikacji, ale pozostawisz je w tym samym miejscu na swoim telefonie Twój kciuk bezwiednie będzie ich poszukiwał! Nie do końca wiadomo czy kieruje tym mechanizmem nasz mózg czy też tak funkcjonują Twoje place, które wyrobiły sobie taką pamięć ruchową.

Czas odosobienia

Świat przyrody po intensywnych miesiącach kwitnięcia, wzrostu i owocowania sprowadza energię do środka i zasypia na zimę. Człowiek obecnie chce żyć poza tym schematem i nieustannie szuka sposobu na to jak być wydajnym i aktywnym na 100% również w zimniejszej porze roku. Nie jest to dla nas zdrowe i naturalne, ponieważ każdy organizm musi nieco zwolnić obroty jeśli chce dobrze gospodarować swoją energią. Nadmierne eksploatowanie się nie jest optymalnym rozwiązaniem. Nie chodzi o to, aby nie robić nic, ale wielu z nas odczuwam w okresie zimowym potrzebę ukrycia się przed światem, zwolnienia i to jest dobre. To taki czas dla Twojego wnętrza. Czas, gdy ograniczasz ilość kontaktów i wsłuchujesz się w siebie. Ja również zamierzam w najbliższym czasie powsłuchiwać się w siebie i dać sobie więcej przestrzni.

Mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie pomocny <3 Koniecznie daj mi znać w komentarzu, jestem ciekawa Twoich spostrzeżeń i obserwacji na tym polu. Jeśli znasz kogoś, dla kogo ten artykuł mógłby być inspirujący podeślij mu go, dzielenie się jest fajne!

Uściski,

Kasia

PS. W styczniu rozpoczniemy wspólny rozruch na macie, a także nową serię video z odpowiedziami na najczęściej pojawiające się pytania. Jeśli masz jakieś propozycje tematów koniecznie mi je podeślij. Czekam!