Ostatnie dni przed porodem

Ostatnie dni przed porodem

Nadeszły ostatnie dni przed porodem. Zaszyłam się na dobre w swojej jaskinii, praktycznie nie korzystam już z komputera a i jedynie sporadycznie z social mediów na telefonie. Staram się ten czas przeznaczyć na maksymalne bycie ‘tu i teraz’ ze starszakiem, na odpoczynek, pomimo tego, że spraw jest jak zwykle mnóstwo do załatwienia. Mieszkanie, które wykańczamy nabiera kształtów, ale oto mojego partnera powołali akurat teraz do wojska. Niezły timing swoją drogą 😉 Przekroczyłam 38. tydzień ciąży i o ile nic mi nie dolega, o tyle posiadanie takich gabarytów jest po prostu mało wygodne.

Ćwiczenia na końcówkę ciąży

Od jakiegoś już czasu, kiedy brzuch znacznie się powiększył moim priorytetem jest utrzymanie mobilności kręgosłupa, który bardzo usztywnia się podczas ciąży oraz zrobienie miejsca na oddech. Dzieje się tak ze względu na zmianę środka ciężkości oraz zdecydowanie powiększenia obciążeń, które przenosi sam kręgosłup, a rosnąca macica uciska narządy wewnętrzne i przeponę, co sprawia, że oddychanie jest nieco utrudnione. Dzięki temu, że byłam aktywna przez całą ciążę nie doświadczałam i nadal nie doświadczam bólów kręgosłupa. Codziennie rozpoczynałam dzień od minimum 15 minut ‘rozruchu’. Poniżej znajdziesz kilka ćwiczeń, które sama wykonywałam i nadal wykonuję. Są to jedynie propozycje, które zawierają w sobie elementy istotne dla utrzymania mobilności a jednocześnie są fajnym przygotowaniem do porodu.

ćwiczenia z piłką - rozluźnianie odcinka lędźwiowego i mobilizacja miednicy Propozycja numer 1: oprzyj się o piłkę lub inny przedmiot, jeśli nie masz w domu piłki. Nogi rozstaw nieco szerzej niż szerokość bioder, kolana delikatnie zgięte. Postaraj się wydłużyć boki ciała, czubkiem głowy sięgnij w stronę piłki a kością ogonową za siebie. Wykonaj krążenia miednicą raz w jedną raz w drugą stronę.

 

 

 

głęboki przysiad - rozluźnienie bioder i dna miednicyPropozycja numer 2: ustaw stopy nieco szerzej niż na szerokość bioder i przejdź do głębokiego przysiadu. W tym ćwiczeniu również pamiętaj o wydłużeniu kręgosłupa od szczytu głowy po kość ogonową.  Postaraj się rozluźnić, możesz pobujać się  tak jak akurat czujesz. W tym ćwiczeniu dbamy o biodra, a także staramy się rozluźnić dno miednicy.

 

 

rozciąganie boków ciałaPropozycja numer 3: Rozciąganie boków ciała. To ćwiczenie nie musi występować w wariancie z piłką, możesz oprzeć rękę również na podłodze lub wykonać je zupełnie na siedząco lub na stojąco. Chodzi o to, aby wydłużyć boki ciała i zrobić miejsce na oddech i rosnący brzuszek, tak aby nie szedł tylko do przodu.  Po wykonaniu zgięcia bocznego postaraj się wziąć wdech do żeber i do rozciąganego boku. Zmień stronę, powtórz kilkakrtonie.

 

 

rozciaganie przodu biodra i udaPropozycja numer 4: Rozciąganie przodu uda i biodra. Uklęknij na jedno kolano, drugą stopę ustaw z przodu. Oprzyj się o piłkę/jakikolwiek inny przedmiot i wydłuż kręgosłup. Napnij pośladek nogi, na której klęczysz i podwiń nieco miednicę. Powtórz kilkakrotnie i zmień stronę.

 

 

Muzyka, relaks i rozluźnienie

Muzyka koi zmysły i staram się jej słuchać jak najczęściej. Słucham stworzone przez siebie playlisty, jak również gotowe listy hypnobirthingowe, które nastrajają mnie pozytywnie i pomagają się rozluźnić, co będzie kluczowe za te kilka/naście dni. Jest to głównie muzyka relaksacyjna, która pomaga mi się uspokoic po wymagającym dniu, wyciszyć i skupić na odczuciach płynących z ciała. Coraz intensywniej odczuwam również skurcze przepowiadające, wtedy staram się nie zaciskać, a raczej wyobrażać sobie rozszerzanie i przestrzeń. Skanuję swoje ciało w poszukiwaniu źródeł napięć i świadomie je rozluźniam – działa cuda nawet na nocne skurcze łydek 😉 Jako, że mam przerwę od pracy staram się maksymalnie dużo czasu spędzać na działce i w zieleni.

Odpowiednie odżywianie

Wiadomo, że pod koniec ciąży zapotrzebowanie kaloryczne mamy i dziecka jest dosyć duże, dosłownie co chwilę chce mi się jeść i kiedy wychodzę z domu zabieram ze sobą własne przekąski. Ponieważ nie chcę finalnie skończyć z drożdżówką czy chlebem tostowym w ręce. Wiem, że nie służy to ani mi ani mojemu dziecku. Bazuję na szybkich, łatwych przepisach takich jak kasze z warzywami gotowanymi na parze oraz zupy. Przekąski to owoce lub domowe batoniki czy ciastka owsiane. Wymaga to sporo planowania nie ukrywam, ale mój brzuch jest mi za to bardzo wdzięczny.

Optymistyczne nastawienie

W tym wpisie nie może zabraknąć wzmianki o optymistycznym nastawieniu, ponieważ jest ono tutaj niezbędne! Wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam, aby zapewnić sobie i dziecku jak najlepszy poród. Dbałam o równowagę pomiędzy aktywnością i wypoczynkiem, ruszałam się całą ciążę, oczywiście w racjonalny dla tego stanu sposób, jeśli miałam jakiekolwiek wątpliwości rozwiewałam je z pomocą specjalistów – fizjoterapeuty, położnej czy też lekarza. Moja położna po ostatniej wizycie dała mi zastrzyk pozytywnej energii więc pozostaje mi jedynie spakować torbę do szpitala (domu narodzin) , czego jeszcze nie zrobiłam i ahoj przygodo!

Dam znać, jak już się rozpakujemy,
Kasia

PS. Jeśli jeszcze nie widziałaś tej propozycji to mam dla Ciebie darmowy PDF z ćwiczeniami rozluźniającymi, który możesz pobrać TUTAJ
PS 2. Treningi ciążowe znajdują się w Wirtualnym Studio, jeśli jesteś zainteresowana dołączeniem zapisz się na listę oczekujących o TUTAJ

 

 

 

Książki, które warto przeczytać w ciąży

Książki, które warto przeczytać w ciąży

 Książki, które warto przeczytać w ciąży

Dzisiaj chciałabym się z Tobą podzielić 4 książkami, które moim zdaniem warto przeczytać w ciąży. Nie są to jednak pozycje ‘treningowe’ i nie opisują ćwiczeń, które najlepiej wykonywać w czasie ciąży, bo szczerze mówiąc takiej pozycji do polecenia nawet nie mam! Chociaż publikacji na ten temat na rynku całe mnóstwo. W tym okresie odczuwam zdecydowanie potrzebę skupienia się na innych aspektach. Polecane przeze mnie pozycje rozkładają się na te, które przeczytałam w pierwszej i drugiej ciąży.

Kaz Cooke ‘Ciężarówką przez 9 miesięcy’ 

W pierwszej ciąży, kiedy kompletnie nie wiedziałam, co się ze mną dzieje lektura tego poradnika była dla mnie zdecydowanie pomocna. Napisana zabawnym językiem poprawiała humor i wyciągała z doła. Książka prezentuje tydzień po tygodniu zmiany zachodzące w organizmie kobiety oraz to, co dzieje się z dzieckiem. Jest przepleciona zabawnymi przygodami głównej bohaterki, czyli tytułowej ciężarówki.  Zdecydowanie nie jest to pozycja naukowa, ale nie o taką mi tutaj chodziło 😉

Sylwia Szwed ‘Mundra’

Cykl wywiadów z położnymi. Czytałam ją w pierwszej ciąży i pamiętam, że wywarła na mnie niesamowite wrażenie ze względu na przesłanie i prawdę, którą w sobie niesie. Przeróżne historie porodowe, uświadamiające jak bardzo każdy poród jest od siebie odmienny. Ukazuje również zmiany w polskim położnictwie na przestrzeni kilku dziesięcioleci. Jeśli jesteś zainteresowana tym, dlaczego na polskich porodówkach stosowane są takie akurat metody to ta pozycja jest zdecydowanie dla Ciebie. Książka jest również wartościowa z tego względu, że przypomina nam o naszej naturalnej sile, mądrości i kobiecości.

Robyn Sheldon ‘Mama Bamba’

Niesamowita książka i bardzo mocno polecam ją wszystkim oczekującym dziecka. Właśnie skończyłam ją czytać i czuję się o wiele spokojniejsza niż przed jej lekturą. Autorka dzieli się wartościowymi technikami – oddechowymi i medytacyjnymi. Pomaga zrozumieć i zaakceptować,to, że nie zawsze jest tak, jak sobie to ułożymy w głowie i że czasami są to procesy niezależne od nas. Wydaje mi się to w dzisiejszym świecie rzeczą bardzo trudną. Uświadamia, że każdy poród jest dobry taki, jaki akurat jest.

Ina May Gaskin ‘Poród naturalny’

Kolejna pozycja z serii tych, które w obliczu straszliwych opowieści z porodówki dodaje otuchy i wiary w to, że poród wcale tak strasznym doświadczeniem nie jest. Znajdziesz w niej kilkadziesiąt historii porodowych, które być może sprawią, że Twoje podejście do porodu będzie nieco inne, niekoniecznie naznaczone lękiem, a bardziej akceptacją i obecnością. Książka pokazuje, że nasze ciała są mądre i zdolne do urodzenia dziecka. Dużo w książce jest o połączeniu ciała i umysłu, co do mnie osobiście mocno trafia. Dodaje siły i wiary w to, że poród jest dla nas czymś naturalnym.

Mam nadzieję, że któreś z tych poleceń będzie dla Ciebie pomocne w zależności od tego, czego akurat na tym etapie potrzebujesz. Jeśli ten wpis jest dla Ciebie inspirujący podziel się ze znajomą, która być może znajdzie tutaj coś dla siebie <3

Jeśli natomiast potrzebujesz ćwiczeń, o których wspominałam znajdziesz je TUTAJ – 3 treningi, które nagrałam z myślą o kobietach w ciąży.

Ściskam,

Kasia

PS. Za możliwość wykonania zdjęć dziękuję zaprzyjaźnionej warszawskiej Cafe Plakatówka

 

 

Przygotowania do porodu numer dwa, czyli o różnicach i podobieństwach

Przygotowania do porodu numer dwa, czyli o różnicach i podobieństwach

Stało się, wkroczyłam w trzeci trymestr. Przygotowanie do porodu zaczęło więc zajmować nieco więcej miejsca w mojej świadomości . Pomyślałam, że to niezła okazja, aby podzielić się z Tobą kilkoma refleksami dotyczącymi różnic i podobieństw w przygotowaniu za pierwszym razem i teraz.

Myślałam, że siła i elastyczność mi pomogą

Myliłam się. Nie bałam się pierwszego porodu. Nie wiedziałam, co mnie czeka, ale sądziłam, że jestem dobrze przygotowana. W ujęciu fizycznym oczywiście. Ponad 3 lata temu sądziłam, że głównie o ten fizyczny aspekt chodzi. Przygotowanie do porodu sprowadzałam więc głównie do regularnej aktywności. Nie trenowałam crossfitu, ale nie stroniłam od podporów bocznych, mnóstwa wykroków i ćwiczeń na pośladki, co jak się okazało nijak nie pomogło mi podczas porodu, a teraz sądzę, że sprawę nawet skomplikowało.

Co robię inaczej?

Tym razem od początku ciąży nie zrobiłam ani jednego spięcia brzucha, unikam podporów i nie napinam pośladków 😉 Nad tym popracuję sobie później. Nie, nie leżę na szezlągu, regularnie chodzę na basen i ćwiczę, ale tym razem wygląda to inaczej. Od początku są to ćwiczenia o mniejszej intensywnści. Szczególnie teraz, w trzecim trymestrze nastawiam się na relaksację, ćwiczenia oddechowe i medytację. Dlaczego? Dlatego, że chciałabym urodzić w sposób jak najbardziej naturalny, co na tym etapie oczywiście pozostaje życzeniem. Poród jest wydarzeniem tak bardzo nieprzewidywalnym, że mam tą świadomość, że nawet te z goła odmienne przygotowania absolutnie niczego nie gwarantują.

otwieranie bioder

Akceptacja tego, co było

Mój pierwszy poród trwał bardzo długo. Wszystko w moim ciele wyuczone było jak się mobilizować i napisać a niekoniecznie doświadczać i rozluźniać. Bardzo mocno chciałam kontrolować całą sytuację, co również nie było pomocne. Finalnie udało mi się urodzić drogami natury. Nie byłam jednak zadowolona z tego, jak przebiegł mój pierwszy poród. Pogodzenie się z tym i przepracowanie tego, że był to dobry poród uznaję za część przygotowań do drugiego porodu. Dostrzeżenie tego faktu wydaje mi się bardzo ważne dla uwolnienia pewnych emocji i napięć z tym związanych, bo ciało pamięta absolutnie wszystko!

Opieka położnej

Nauczona doświadczeniami pierwszego porodu, drugą ciążę prowadzę u położnej, która specjalizuje się w porodach naturalnych. Od pierwszego spotkania czuję ogromną różnicę w poziomie zaangażowania osoby prowadzącej (może to być czynnik personalny), co wpływa pozytywnie na moje nastawienie. Nie ukrywam, że po pierwszym porodzie początkowo mocno obawiałam się wielkiego finału. Z perspektywy czasu uważam, że zapoznanie się z osobą, która poprowadzi Cię przez ciążę i doświadczenie porodu, przywita Twoje dziecko na świecie jest niezwykle ważne. Myślę, że potrzebujemy w tym procesie osoby towarzyszącej, tworzącej dla nas przestrzeń, podpowiadającej co robić na danym etapie, popowiadającej, co może nas dodatkowo wspomóc (jak np. masaż krocza). Czasami partner, który również bywa zagubiony to za mało.

Teraz pozostaje po prostu codzienne życie i cóż… kontynuowanie dobrych praktyk, przyglądanie się sobie, swoim reakcjom w róznych sytuacjach oraz myślom i odczuciom związanym z porodem, akceptacja tego, co nadchodzi.

Ściskam,

Kasia

PS. Daj mi znać jak podobał Ci się ten wpis, być może też przygotowujesz się do porodu i znalazłać tutaj coś ciekawego dla siebie?

PS. 2 TUTAJ możesz pobrać zestaw 3 krótkich treningów dla kobiet w ciąży

PS. 3 Jeśli chcesz poczytać o przygotowaniach do ciąży kliknij TUTAJ 

 

Zanim zajdziesz w ciążę – na co zwrócić uwagę i jak się przygotować

Zanim zajdziesz w ciążę – na co zwrócić uwagę i jak się przygotować

Niektóre z nas z utęsknieniem wypatrują dwóch kresek na teście, inne są nimi totalnie zaskoczone. Zanim zajdziesz w ciążę warto się w odpowiedni sposób przygotować. Nawet jeśli planowałaś ciążę wcześniej to na początku wydaje się nieco surrealistyczna, nie wiemy co się z nami dzieje. Zaczynają pojawiać się obawy czy aby na pewno robię wszystko co w mojej mocy, aby zapewniść optymalne zdrowie sobie i dziecku. Moja pierwsza ciąża była kompletnym zaskoczeniem, nie byłam przygotowana, nie wiedziałam czego za bardzo się spodziewać, towarzyszyło mi mnóstwo obaw. Obecnie minęłam półmetek drugiej ciąży, planowanej i już z lepszym przygotowaniem. Dlatego postanowiłam o tym napisać, zaznaczam jednak, że są to moje subiektywne doświadczenia, obserwacje i wyciągnięte na podstawie pierwszej ciąży wnioski. A na końcu artykułu czeka na Ciebie prezent – 3 krótkie treningi dla kobiet w ciąży do pobrania.

Zanim zajdziesz w ciążę – ile wcześniej i jak zacząć przygotowania?

Niestety w medycynie zachodniej rzadko podkreślane jest odpowiednie przygotowanie do ciąży i porodu przez OBOJE partnerów. W pewien sposób cała odpowiedzialność spada na kobietę, a przecież pomimo tego, że to mama nosi dziecko pod sercem oboje rodzice są odpowiedzialni za przekazanie materiału genetycznego jak najlepszej jakości swojemu dziecku. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej czas zalecany na odpowiednie przygotowanie to 2 lata zarówno dla mamy jak i taty. Nie sugeruję jednak, abyś odkładała decyzję o ciąży. Jeśli dbasz o siebie – zdrowo się odżywiasz, ćwiczysz z szacunkiem dla swojego ciała, wysypiasz się, unikasz stresu i nie stosujesz używek, można uznać, że jesteś w pewien sposób przygotowana. Jeśli Twój partner nie jest zbyt aktywny, uwielbia kebab, coca-colę i wyskoczyć na dymka,  to warto zasugerować mu pewne zmiany w stylu życia. Myślę, że on sam też zauważy różnicę w swoim samopoczuciu.

Warto zacząć ćwiczyć

Jeśli do tej pory nie byłaś zbyt aktywna i masz jeszcze trochę czasu przed zajściem w ciążę, to to jest ten moment, w którym warto się zmobiliozwać i przygotować swoje ciało na nadchodzące trudy. Dzięki regularnej aktywności poprawisz świadomość własnego ciała, podniesiesz wydolność. Będziesz również doświadczać mniej dolegliwości bólowych i jesli będziesz ćwiczyć z głową sam poród również będzie łatwiejszy. Warto wzmocnić mięśnie posturalne i głębokie, a także zadbać o utrzymanie prawidłowej sylwetki przed ciążą, ponieważ ulegnie ona zmianie już w samej ciąży, jak również po ze względu na nieustanne karmienie i noszenie dziecka w początkowych miesiącach. Im lepsze przygotowanie tym będzie Ci po prostu łatwiej, ale bez przesady, o czym zaraz.

Czego unikać?

Warto w okresie przygotowań do ciąży zrezygnować z używek – narkotyki, alkohol, papierosy odpadają z wiadomych względów. Warto zrezygnować również z mocnej kawy, herbaty, napjów energetycznych oraz…cukru, który również obciąża organizm.  Jeśli bardzo intensywnie trenujesz i planujesz ciążę może warto zwolnić nieco obroty na pewien czas? Należy pamiętać, że trening to stres dla organizmu. W warunkach dużego obciążenia Twoje ciało będzie skupiało się na przetrwaniu, a nie na tym, aby stworzyć nowe życie. Intensywnych treningów unikałabym również przez całą ciążę i na kilka miesięcy po porodzie ze względu na to, jak dużym obiążeniem dla organizmu kobiety jest już sama ciąża i zmiany jakie zachodzą w całym ciele. Aktywność treningowa powinna więc być zrównoważona z aktywnością domową i zawodową. Jeśli masz już jedno dziecko, ciąża potrafi być prawdziwym maratonem 😉

Zadbaj o swoje mięśnie dna miednicy i oddech

Nawet jeśli na codzień nic nie wskazuje na to, aby dno miednicy stanowiło jakikolwiek problem, pamietaj, że ciąża to zweryfikuje, dlatego warto wybrać się do fizjoterapeuty uroginekolgicznego, który zbada i oceni stan Twoich mięśni dna miednicy. Kobiety, które ćwiczyły mdm przed ciążą mają większość świadomość tego obszaru zarówno w ciąży jak i podczas porodu co ułatwi sprawę podczas wielkiego finału jak i późniejszy powrót do formy, a jest to pierwszy bastion, o który należy zadbć po porodzie. Nie można również zapomnieć o oddechu, który jest kluczowy na absolutnie każdym etapie życia. W ciąży sprawa jednak nieco się komplikuje, ponieważ wraz z powiększającym się brzuchem głęoki, odżwyczy, przeponowy oddech staje się momentami nie do osiągnięcia. Jeśli masz trochę czasu na przygotowania popracuj nad oddechem już teraz.

Odpowiednia dieta i probiotyki mogą być pomocne

Wspominałam już o tym, że zdrowa, zrównoważona dieta opierająca się na nieprzetworzonych produktach to podstawa. Ciąża to gigantyczny wydatek energetyczny dla ciała kobiety i niestety dostarczanie sobie energii w postaci pustycha kalorii nie jest najbardziej racjonalnym zachowaniem. Krew i nerki mają tutaj bardzo duże znaczenie, wiele z nas w ciąży cierpi na anemię, dlatego warto zwrócić uwagę na swój sposób odżywiania już przed ciążą. Sięgać po sezonowe warzywa i spożywać 3 ciepłe posiłki w ciągu dnia. Pomocne może być również przyjmowanie dobrej jakości probiotyku, który pomoże ustabilizować pracę jelit i usprawnić układ odpornościowy. Te działania w porównaniu do pierwszej ciąży pomogły mi pod względem intensywności porannych mdłości, które w drugiej ciąży były zdecydowanie mniejsze, miałam więcej energii, a także uchroniły mnie prze infekcjami intymnymi, które w pierwszej ciąży niestety bardzo mi doskwierały.

Daj mi znać czy ten tekst był dla Ciebie pomocny, a może o czymś zapomniałam? Jeśli znasz kogoś kto planuje ciążę podziel się z nim linkiem, może również skorzysta.

Ściskam,

Kasia

PS. Mam dla Ciebie prezent, jeśli jesteś w ciąży to przygotowałam dla Ciebie zestaw trzech krótkch treningów dla kobiet w ciąży, które możesz pobrać TUTAJ podając swoje imię oraz adres email.

 

 

Kiedy wrócę do formy po porodzie?

Kiedy wrócę do formy po porodzie?

po porodzie“Kiedy wrócę do formy poporodzie?” to pytanie zadaje sobie chyba każda młoda mama. Ze względu na zawód jaki wykonuję również i ja byłam przerażona wizją tego, że moje ciało się zmieni i to w sposób, jakiego nie mogłam przewidzieć. Będę szczera – momentami byłam przerażona! Tak, to prawda zmiany zarówno fizyczne jak i psychiczne są nieuniknione i należy je zaakceptować. 

Według niektórych poród jest jak przebiegnięcie maratonu, a kto rodził ten wie co mam na myśli 😉 Skoro biegacze dają sobie około miesiąca czasu na regenerację i odpoczynek czemu i Ty nie miałabyś tego zrobić? Tym bardziej, że ciąża i poród nie kończą się na sali porodowej, pojawia się karmienie, nieprzespane noce, rozchwianie emocjonalne. Wszystko to odbija się na zdrowiu i formie młodej mamy. Dlatego też wstrzymaj się chwilę nim dziarsko ruszysz do klubu fitness lub zaczniesz znowu biegać. 

Ogromna presja społeczna na szczupły wygląd nie oszczędza nikogo. Niestety. Przez 9 miesięcy Twoje ciało zmieniało się, rozwijało się w nim nowe życie, następnie poród to mówi samo za siebie. Po porodzie musisz dać sobie czas na regenerację i potrzebujesz go więcej niż maratończyk. Połóg, czyli 6 tygodni to absolutne minimum, ponieważ mięśnie i inne struktury potrzebują więcej czasu na rekonwalescencję. To nie czas na to, aby kombinować jak schudnąć. Macica kurczy się, organy wracają na swoje miejsce. W tym czasie chodzenie i delikatne ćwiczenia dna miednicy są ok, jednak nic większego nie wchodzi w rachubę kropka.

Po upływie połogu też należy zachować czujność, gdyż do 4. miesiąca po porodzie w Twoim ciele obecna jest relaksyna, która rozluźnia więzadła i po porodziezmniejsza napięcie mięśni. Nie wolno tego faktu bagatelizować, ponieważ w tym okresie czujemy się już relatywnie dobrze i myślimy o bardziej intensywnych formach ruchowych. Rozluźnione stawy mogą być przyczyną poważnych kontuzji. Nadal nie jest to czas na bieganie i skakanie, czego sama doświadczyłam na sobie.

Badania Uniwersytetu Salford z 2012 roku wskazują, że kobieta potrzebuje roku na to, aby wrócić do siebie zarówno psychicznie jak i fizycznie. Lepiej więc odłożyć postanowienia w stylu “schudnąć już!” do czasu, kiedy będziemy w pełni gotowe. Nie twierdzę oczywiście, że należy leżeć plackiem, zdrowa dieta, spacery i pilates wystarczą, czego jestem chodzącym dowodem 🙂

Jak Ty poradziłaś sobie z powrotem do formy? Chcesz wiedzieć więcej na ten temat?
Chętnie odpowiem,
Kasia

PS. Nie piszę o cesarskim cięciu, bo to inna historia.
PS2. Nie jestem położną ani specjalistą od tych spraw i opieram się na własnej wiedzy i obserwacjach.